Tematy


7 etapów obozowej historii Jadwigi Simon-Pietkiewicz
Fot: Barbara Czarnecka

7 etapów obozowej historii Jadwigi Simon-Pietkiewicz 27 wrz 2020

Nie może dziwić, że jeden z pierwszych wpisów na naszej stronie www poświęcamy Jadwidze Simon-Pietkiewicz, autorce rysunku wyzyskanego na plakacie promującym projekt o kobiecym doświadczeniu lagrów. Mało kto cokolwiek wie o tej świetnej malarce, litografce, rysowniczce, szeroko uznanej już przed II wojną, ale i więźniarce Pawiaka i Ravensbrück. Powstałe w kobiecym obozie koncentracyjnym Ravensbrück prace plastyczne jej autorstwa są zupełnie wyjątkowe nie tylko ze względu na ich walory artystyczne (pewnie poświęcimy temu osobny wpis), ale i specjalną wartość dokumentalną. Rysunki i akwarele (wyobraźmy sobie niemożliwy wręcz „proceder” malowania w obozie!) przedstawiają mieszkanki i rzeczywistość lagru. Są to jakby niemożliwe fotografie, dzięki którym możemy „spotykać” kobiety stamtąd…

Nie sposób, chociaż skrótowo nie przedstawić lagrowej biografii Simon-Pietkiewicz, która stanowi nie tylko jeszcze jedną obozową mikrohistorię kobiecą, ale i niebywale dramatyczne somatyczne curriculum vitae (ciało okazuje się być tutaj bardzo ważne). Artystka dzieli prawie czteroletni okres obozowy na kolejne siedem etapów, odpowiadają one nie tylko chronologii zewnętrznych zdarzeń, ale samopoczuciu psychicznemu oraz stanowi jej coraz to bardziej pogarszającego się zdrowia i pogłębiającej się ułomności fizycznej.

Tragiczne 7 etapów, po przybyciu do Ravensbrück z Pawiaka

Etap 1: końcówka 1941 roku, to trzymiesięczna praca przy wytwórstwie zabawek w warsztacie artystycznym Kunstgewerbe, po przekształceniu warsztatu i „redukcji” kilkudniowa praca przy piasku, a potem, w komandzie zewnętrznym, przy wyrobie drewnianych obcasów.

Etap 2: rok 1942, nocna praca w futrzarni, która, mimo dramatycznych warunków, umożliwiała rysowanie Już w tutaj widoczne jest, że więźniarkę interesowało artystyczne studium portretowe: „Wolałam pracę nocną od dziennej, była bardziej wyczerpująca, ale nadzór nie był tak ścisły i udawało mi się trochę rysować. Wymykałam się do toalety, gdzie miałam rodzaj atelier. Ciekawe było rysowanie Cyganek, fantastycznie okutanych w strzępy futer, lub śmiertelnie zmęczonych kobiet, które pod pretekstem potrzeby szły do ubikacji, padały na ziemię i zasypiały bodaj na chwilę”[1].

Artystka powie też, że nigdy w obozie nie czuła się tak zdruzgotana i zniewolona, jak w tym, trwającym jedenaście miesięcy okresie. Wówczas już zaczęła ciężko chorować – mający źródło w przemarznięciach stan zapalny utrwalił się jako głębokie zapalenie rdzenia kręgowego i czasowy paraliż. Chorobę pogłębiła dwukrotnie nałożona na malarkę kara bunkra (zimne zaciemnione więzienie z ograniczonym do minimum pożywieniem): za rysowanie w czasie pracy oraz nałożenie niedozwolonej kamizelki uszytej ze skrawków futer.

Etap 3: listopad 1942 – luty 1944, to okres związanego z chorobą pozostawania w bloku oraz praca w kilku różnych komandach: leśnym, tragarek kamieni, oczyszczania latryn, magazynowym, sztrykerynek. To również okres rekonwalescencji po przypadkowym zranieniu w dłoń, które przeszło w ciężkie owrzodzenia. W całym tym okresie Simon-Pietkiewicz w miarę możliwości rysowała, została też zauważona jako artystka i tworzyła portrety na zamówienie. Jak później powie: „Rysunki z tego okresu udało mi się przesłać do Polski jesienią 1943 r. (...) Rysunki te dotarły do Polski i spłonęły w Warszawie w czasie powstania”[2].

Etap 4: od wiosny do jesieni 1944, był czasem narastającej choroby – owrzodzenia i związane z nimi stany zapalne rozszerzały się, konieczne stały się operacje na rewirze (lagrowym „szpitalu”), pojawiały się też kolejne ataki paraliżu. „Od wiosny 1944 r. chodziła już o lasce. W sierpniu złamała nogę. Cały rok 1944 to wędrówka między blokami a rewirem” [3] – relacjonowała Janina Jaworska. (Warto pamiętać, że mowa o osobie trzydziestokilkuletniej).

Etap 5: jesienią 1944 roku decydujące okazało się wsparcie współwięźniarek z grupy tzw. wrześniówek, czyli z transportu specjalnego z 1942 roku; trwało ono również podczas kolejnej szóstej fazy.

Etap 6: od jesieni 1944 do marca 1945 roku, artystka opatruje komentarzem: „Przyjdą dni, gdy żywi zaczną zazdrościć umarłym”[4]. Wówczas zaczyna się dla Ravensbrück szczyt najgorszego okresu obozu, masowego zabijania, drastycznego głodu, najfatalniejszych warunków. Simon-Pietkiewicz ciągle choruje i stale jest poważnie zagrożona selekcją, chroni się przed nią dzięki fikcyjnemu, zorganizowanemu przez koleżanki zaświadczeniu umożliwiającemu pozostawanie w bloku (pacjentki rewiru regularnie wybierano do zagazowania).

Etap 7: marzec - kwiecień 1945, to dosłownie ucieczki i ukrywanie się przed śmiercią (podczas selekcji artystkę wścielano w zasłane łóżko). W połowie kwietnia 1945 w obozie pojawiły się szwedzkie autokary i rozpoczęła ewakuacja pierwszych grup więźniarek.

Pobyt w Szwecji i powrót do Polski

W Szwecji Jadwiga Simon-Pietkiewicz przebywała do połowy 1946 roku. Jak większość artystów powracających do kraju próbowała odnaleźć się w nowej, wkrótce już socrealistycznej rzeczywistości i wcielać w życie artystyczne „rozwiązania pośrednie”. Z tego okresu pochodzą akwaforty przedstawiające tkaczki z fabryki Milanówek, prace prezentujące hutników podczas pracy, oraz portrety w stylu Dziewczyna z ZMP, ale i „zwykłe”, niezaangażowane impresje. W 1954 Związek Polskich Artystów Plastyków zorganizował wystawę na dwudziestolecie twórczości malarki. Wobec jej ciągle pogarszającego się, zrujnowanego obozem zdrowia było to swoiste finis coronat opus.

W pierwszych dniach listopada 1955 roku „Życie Warszawy” zamieściło nekrolog: „JADWIGA SIMON-PIETKIEWICZ” członek Związku Polskich Artystów Plastyków, odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi i Medalem Dziesięciolecia, zmarła dnia 31 października 1955 roku. Nabożeństwo żałobne odbędzie się w kościele św. Karola Borom., nr. Powązkach, dnia 4 bm. (piątek) o godz. 11.40, po którym nastąpi wyprowadzenie zwłok na cmentarz miejscowy”.

Barbara Czarnecka<

Barbara Czarneckaxxxx

dr hab., biolożka i literaturoznawczyni zatrudniona w Zakładzie Badań Interdyscyplinarnych UwB, autorka między innymi książki "Kobiety w lagrze. Zapis doświadczenia" (WUJ 2018), pomysłodawczyni i kierowniczka projektu "Aktywna kultura pamięci - kobiece doświadczenie obozu koncentracyjnego".

Urszula Winiarska

Urszula Winiarska

Redaktorka i twórca koncepcji merytorycznej strony internetowej: kobietywlagrze.pl promującej wiedzę o obozowym doświadczeniu kobiet oraz mediatorka, koordynatorka realizacji projektu "Aktywna kultura pamięci - kobiece doświadczenie obozu koncentracyjnego".

Źródła

  1. Janina Jaworska, „Nie wszytek umrę..., Twórczość plastyczna Polaków w hitlerowskich więzieniach i obozach koncentracyjnych 1939-1945, Warszawa 1975, s. 90,
  2. Tamże, s.91,
  3. Tamże, s.92.
  4. Tamże.